Norwegia
Norweskie media donosiły ostatnio, że w Trondheim doszło do starć żebraków. W trakcie dochodzenia okazało się, że trzy duże grupy emigrantów z Rumunii szukają najlepszego miejsca przed sezonem turystycznym. Taki obrazek nie pasuje do stereotypowego wizerunku Norwegii jako kraju zamożnego i spokojnego. Cóż się jednak dziwić, że ludzie z biedniejszych krajów chcą tam zarobić. Polaków również w Norwegii nie brakuje, jednak zarabiają normalnie pracując.
W 2003 roku Norwegia była na 3. miejscu najbogatszych państw, biorąc pod uwagę produkt krajowy brutto na osobę, zaraz po Luksemburgu i Stanach Zjednoczonych. Jest na drugim miejscu na świecie, jeśli chodzi o zużycie energii elektrycznej i również na drugim, jeśli chodzi o liczbę telefonów komórkowych na osobę. Te dane pokazują, że w Europie państwo leżące na północy Półwyspu Skandynawskiego nie ma sobie równych. Współcześnie o tym, czy kraj jest nowoczesny świadczy również podejście do ochrony środowiska. Tu również potwierdza się wysoka pozycja Norwegii. Zdając sobie sprawę z tego, że przyroda jest jednym z najważniejszych atutów tego państwa, dba się o nią starannie. Przejawem tego jest choćby wykorzystywanie odnawialnych źródeł energii takich jak woda i wiatr. Ostatnio otwarto nawet pierwszą na świecie elektrownię wiatrową na morzu. Wieją tam silniejsze wiatry.
Norwegię bardzo chwalą sobie wędkarze. W wodach fiordów łowią małe rekiny, zwane koleniami, zębacze smugowe, halibuty i karmazyny. Na daleką północ jeździ się po olbrzymie kraby królewskie. Wielorybnictwo to tradycyjne zajęcie Norwegów. Do dziś łowią małe wieloryby - walenie karłowate. Na takie zdobycze można liczyć na wyspach Lofotach. Ale są tam też organizowane bezkrwawe łowy - morskie safari, których uczestnicy mają okazję obserwować wielkie ssaki morskie – orki, a na sąsiednim archipelagu Vesteralen, prawdziwe olbrzymy – kaszaloty. Przyroda, przyroda i jeszcze raz przyroda.
Na terenie Parku Narodowego Hardangervidda spotkamy największe stada dzikich reniferów w Europie, a w górach Dovrefjell jedyne swobodnie żyjące woły piżmowe. Jest też natura w służbie człowiekowi. O tym dowiemy się m.in.: w Polarmuseet – Muzeum Polarnym, gdzie zgromadzono zbiory przyrodnicze i poświęcone eksploatacji Arktyki. To muzeum znajduje się w Tromso. Bardzo popularnym miasteczku, położonym 350 km na północ od Koła Podbiegunowego. Tam w lutym organizuje się rozrywkę z przyrodą w roli głównej, czyli wyścigi reniferów. A piękno w roli głównej to zorza polarna zimą i słońce o trzeciej w nocy latem. Miasteczko Tromso liczy 60.000 mieszkańców i ma na swoim koncie kilka rekordów. Jest to położone najbliżej bieguna miasto na Ziemi, które posiada najbardziej na północ wysunięty uniwersytet, katedrę, browar i... klub piłkarski. W Tromso Universitetsmuseet można zobaczyć największą w Norwegii wystawę kultury lapońskiej.
Koniecznie trzeba pojechać do stolicy, Oslo. Nie jest to lodowa stolica, bo ciepłe prądy ogrzewają powietrze. Oslo ma łagodny klimat i jest bardzo przyjazne mieszkańcom oraz turystom. Prawie połowa aglomeracji to lasy, parki, błonia, do tego dochodzą strumienie górskie, polodowcowe stawy i jeziora oraz wysepki. Stąd na każdym kroku małe zatoki, fiordy, klify, a wśród nich mariny, pensjonaty, hoteliki i mnóstwo lokali. Takie Oslo ogląda się z pokładu promu, którym możemy przypłynąć z niemieckiej Kilonii lub z Kopenhagi.
W Norwegii nie jest tanio, ale z tym piwem to już przesada. Chmielowy napój jest w tym kraju najdroższy na świecie. Właściwie każdy rodzaj alkoholu jest tam drogi. Znając podejście Norwegów do zdrowia nie dziwi fakt, że od kilku lat we wszystkich miejscach publicznych obowiązuje także absolutny zakaz palenia tytoniu. Najtaniej można zjeść w restauracjach prowadzonych przez Azjatów, ale wtedy nie poznamy narodowych smaków Norwegii, a warto zajść na lutefisk – ługowanego dorsza, lammestek – pieczoną jagnięcinę lub pardwę z żurawiną, a także dania z wieloryba, foki i wszystkiego, co pływa w lodowatych morzach. Dziękując w Norwegii musimy powiedzieć dokładnie za co jesteśmy wdzięczni. Nie możemy powiedzieć „dziękuję za wszystko" (takk for alt"), bo taki zwrot umieszcza się na nagrobkach.
Zobacz także:
|
Komentarze użytkowników:
..ale żeby benzyna była "minerałem" to jeszcze nie słyszałem.... |
Dodaj komentarz:
|
Niestety chmura tagów nie może zostać wyświetlona w Twojej przeglądarce.
Polecamy
Najpopularniejsze
|