Dania
Gang Olsena i „Baśnie” Andersena, ewentualnie jeszcze syrenka w Kopenhadze, bo to takie bliskie warszawskiemu symbolowi. To cała Dania dla Polaka. Choć nie dla wszystkich, bo wielu naszych rodaków mieszka tam i pracuje, odkąd Europa Zachodnia otworzyła dla nas rynki pracy. Aha! Z Danii pochodzi też Czesław Mozil z formacji Czesław Śpiewa. Jako dziecko emigrantów sporo tam przeszedł. Sprzątał po nocach biura z rodzicami i bił się z rówieśnikami w szkole, ale miło wspomina swoją tymczasową ojczyznę. Jednak Duńczycy nie mają najlepszej opinii wśród Europejczyków. Ponoć nie mówią tego, co czują, a jedynie dbają o swój wizerunek. Dotyczy to tak samo pojedynczego obywatela, jak i całego społeczeństwa.
Dania, mimo iż nie leży na Półwyspie Skandynawskim, a na stałym lądzie europejskim, to zaliczana jest do krajów skandynawskich. To najmniejsze z państw nordyckich, ale należy do niego największa wyspa Europy, Grenlandia oraz Wyspy Owcze. Dania jest krajem zdecydowanie nizinnym, a 70 procent powierzchni leży na Półwyspie Jutlandzkim. Pozostałe 30 procent to wyspy. Nawet stolica leży na wyspie Sjaelland.
Nazwa pierwszy raz pojawiła się na kamieniach runicznych w Jelling. Są to dwa głazy z wyrytym w X wieku tekstem w alfabecie runicznym. Pierwszy kamień postawiony został przez króla duńskiego Gorma Starego, a drugi przez jego syna Haralda Sinozębego. Słysząc brzmienie imion władców od razu widzimy przed sobą złowieszcze sylwetki łodzi wikingów. I to są jak najbardziej słuszne skojarzenia, bo przodkami Duńczyków, rzeczywiście byli wikingowie – agresywny, ale też odważny i waleczny naród, żyjący z grabieży. Do dziś w języku duńskim jest wyrażenie - ga pa viking - iść na rabunek. Przodkowie Duńczyków stworzyli potężne państwo. Objęli swoimi wpływami całe Morze Bałtyckie, walczyli nawet na Łotwie. W 1066 roku zdobyli Anglię i tworzyli wspólne królestwo. Stąd w Hamlecie słowa: „Źle się dzieje w państwie duńskim”. Teraz są małym państwem z pięcioma milionami obywateli. Potęgą lądową Dania przestała być na skutek wojen ze Szwecją, a morską przez konflikt z Napoleonem.
Czy historia wpłynęła na mentalność duńską? Trudno powiedzieć, bo z wojowniczości Wikingów w Duńczykach nic nie zostało. Są jednak pełni rezerwy, choć i tak bardziej otwarci niż Norwegowie i Szwedzi. Lubią się bawić, ale też poważnie traktują swoją pracę. Szczególnie nie lubią, gdy ktoś mówi im o braku profesjonalizmu. Jedni mówią o ich wysokiej kulturze osobistej, inni biorą to za wyniosłość i arogancję. Najważniejsze jest dla Duńczyków poszanowanie prywatności każdej osoby. Nie należy wchodzić bez zaproszenia do cudzego domu, ani wypytywać o sprawy osobiste. Publiczne okazywanie uczuć uważane jest za słabość. Duńczycy unikają konfliktów, chyba, że zostaną sprowokowani.
Jeśli chodzi o preferencje seksualne, to Dania jest bardzo liberalnym krajem. W stolicy kraju działa bardzo wiele klubów dla gejów i lesbijek. W sierpniu odbywa się parada „Mermaid Pride", a w październiku Kopenhaski Festiwal Filmów Gejowskich i Lesbijskich. W 1989 roku Dania była pierwszym krajem w Europie, który przyznał parom homoseksualnym takie same prawa, jak heteroseksualnym. Również prawa adopcyjne dla tych par są bardziej liberalne niż w innych państwach.
Obiad Duńczyków jest bardziej tradycyjny niż podejście do homoseksualizm. Składa się na niego zazwyczaj mięso, ziemniaki i warzywa. Tylko godzina jest inna niż w Polsce, bo do stołu zasiada się zazwyczaj około godz. 18, 19. W Danii rzadko podaje się herbatę, pija się znacznie mniej alkoholu niż u nas i jada znacznie więcej serów. Jest to bardzo ciekawy kraj, bo wywołuje ambiwalentne odczucia. Z jednej strony środek Europy, wspólnej kultury i cywilizacji. Z drugiej, odmienność, wynikająca z historii i położenia.
Dania jest przygotowana na przyjazd turystów. Kwitnie turystyka związana z Bałtykiem, ale też ekologiczna i rodzinna. Duńczycy bardzo cenią sobie ruch i aktywny wypoczynek, więc nie trudno jest wypożyczyć rower, znaleźć miejsce do biegania, pływania i zażywania ruchu w każdej postaci. Czy to w mieście, czy na łonie natury.
|
Komentarze użytkowników:
Nie jest tak kolorowo jak piszą. Duńczycy są mili, ale za to jest tam dużo Turków, którzy są nienajmilsi. To jest jedna z z wad nie wymienionych w tekście. | Oj nie jest aż tak różowo a co do tego picia piwa to bym się niezgodziła bo mieszkam w Danii od kilku lat i kto jak kto ale Duńczycy łoją piwo zgrzewkami | Mam nadzieję, że nie jest tam aż tak drogo jak w Norwegii, bo chętnie bym się wybrał do Kopenhagi | śWITNIE OPISANE CUDEK MIÓDEK |
Dodaj komentarz:
|
Niestety chmura tagów nie może zostać wyświetlona w Twojej przeglądarce.
Polecamy
Najpopularniejsze
|